Przepis dla tych, którym znudziły się tradycyjne polskie pierniczki. Co prawda w oryginalnym przepisie znajduje się syrop daktylowy, ale można go zastąpić syropem z agawy, klonowym lub miodem... pamiętajmy jednak, że odrobinę zmieni to smak pierniczków. Są pyszne! O cudownym aromacie korzenno-imbirowym. Bardzo polecam :)
Składniki:
-
150 g syropu z daktyli (syropu klonowego, z agawy lub miodu)
-
110 g masła
-
100 g cukru pudru
-
375 g mąki pszennej
-
1/2 łyżeczki zmielonego cynamonu
-
1 i 1/2 łyżeczki zmielonego imbiru
-
1/4 łyżeczki proszku do pieczenia
-
1/4 łyżeczki zmielonych goździków
-
1/4 łyżeczki soli
-
1 duże jajko
-
2 łyżeczki przyprawy korzennej do piernika
W małym garnuszku podgrzewamy syrop, cukier oraz masło. Odstawiamy do przestygnięcia.
W osobnej misce mieszamy mąkę, cukier puder i wszystkie przyprawy (również sól). Dodajemy jajko i wystudzoną, przygotowaną wcześniej mieszankę. Ciasto wyrabiamy mikserem (spiralne końcówki) lub ręcznie (ciasto jest dość klejące, aczkolwiek to zależy od jakości użytych składników - moje było zwarte). Formujemy kulkę, zawijamy w folię i schładzamy ok. 1,5h w lodówce.
Po tym czasie wyjmujemy ciasto, odrywamy małe porcje i cieniutko wałkujemy (pamiętacie te pyszne ciastka imbirowe z Ikei? Były baaardzo cienkie nawet 2-3 mm). Wykrawamy świąteczne kształty i przekładamy na blaszkę.
Można wałkować od razu na papierze do pieczenia, aby nie było problemu z przenoszeniem na blaszkę.
Pieczemy 8-10 min w 175*C.
Przechowujemy w szczelnie zamkniętej puszce :)
Za inspirację do wszystkich świątecznych wypieków dziękuję
Pani Dorocie!